Flyback i rattrapante: funkcje międzyczasu w chronografie
Chronograf w podstawowej wersji potrafi jedno: zmierzyć czas od startu do zatrzymania. Wystarczy to do stoperowania jednego zdarzenia, ale zawodzi tam, gdzie liczy się kolejny odcinek albo dwóch zawodników naraz. Stąd dwie odrębne odpowiedzi konstruktorów: flyback i rattrapante. Obie dotyczą międzyczasu, ale rozwiązują inny problem i działają na zupełnie innej zasadzie.
Flyback pozwala natychmiast zacząć nowy pomiar bez zatrzymywania poprzedniego. Rattrapante, zwane też funkcją split, zatrzymuje jedną z dwóch nakładających się wskazówek, żeby odczytać wynik pośredni, podczas gdy druga wskazówka liczy dalej. Różnica jest fundamentalna: flyback resetuje cały pomiar, rattrapante rozdziela go na dwie ścieżki czasowe.
Flyback: reset i start jednym ruchem
W zwykłym chronografie zmiana mierzonego odcinka wymaga trzech operacji: zatrzymania stopera, wyzerowania wskazówek, ponownego startu. Przy szybko następujących po sobie zdarzeniach, na przykład kolejnych okrążeniach, taka sekwencja zabiera ułamki sekund i wprowadza błąd pomiaru.
Mechanizm flyback skraca to do jednej czynności. Naciśnięcie odpowiedniego przycisku zatrzymuje wskazówki, natychmiast sprowadza je do zera i od razu uruchamia nowy odczyt, bez potrzeby osobnego naciśnięcia startu. Cała operacja trwa tyle, ile trwa jedno wciśnięcie guzika.
Rozwiązanie wywodzi się z praktyki lotniczej i nawigacyjnej, gdzie pilot musiał mierzyć kolejne etapy trasy bez odrywania uwagi od przyrządów. W klasycznym chronografie mechanicznym wymaga to dodatkowego mechanizmu sprzęgającego, który potrafi rozłączyć koło chronografu, wyzerować młoteczki i domknąć sprzęgło w jednej sekwencji sterowanej krzywką. Żaden z kalibrów wymienionych w kartach katalogowych, które posłużyły do tego artykułu, nie jest opisany przez producenta jako flyback, więc nie da się tu wskazać konkretnego mechanizmu z takim rozwiązaniem.
Rattrapante i split: dwie wskazówki, jedna oś
Rattrapante w klasycznym ujęciu mechanicznym to dwie wskazówki sekundowe chronografu osadzone na wspólnej osi, poruszające się razem od startu pomiaru. Naciśnięcie dodatkowego przycisku zatrzymuje jedną z nich, umożliwiając odczyt czasu pośredniego, podczas gdy druga biegnie dalej i rejestruje całość zdarzenia. Kolejne naciśnięcie tego samego przycisku przywraca zatrzymaną wskazówkę doganiania natychmiast na pozycję drugiej, jakby nigdy nie stanęła.
W chronografach kwarcowych ta sama potrzeba jest zaadresowana elektronicznie, pod nazwami funkcji ADD i SPLIT. Producent kalibrów Ronda opisuje to rozwiązanie w modelach 3520.D i 5030.D: obsługa dwoma przyciskami, licznik centralny sekund z krokiem 1/1 s, funkcje ADD i SPLIT wpisane wprost w kartę katalogową. Kaliber 3520.D ma średnicę 26,20 mm i wysokość 4,90 mm, przy czterech kamieniach w wersji Swiss Made. Model 5030.D jest większy, 28,60 mm średnicy, ale cieńszy, 4,40 mm, i ma trzynaście kamieni w wersji Swiss Made.
Podobne rozwiązanie znajduje się w kalibrach ETA. Model 251.264 BE PWD ma funkcje ADD i SPLIT obok licznika 1/10 sekundy, licznika 60 sekund i licznika 12 godzin, przy dokładności marszu określonej przez producenta na plus 0,50 sekundy na dobę. Kaliber G10.212 AD PRD, oparty na technologii PreciDrive, również ma wpisane funkcje ADD i SPLIT, a jego dokładność producent podaje jako plus minus 10 sekund rocznie przy normalnym noszeniu.
Mechanizm SPLIT zatrzymuje wskazanie do odczytu, ADD przywraca je do aktualnego stanu pomiaru w tle. Efekt końcowy jest identyczny z ideą mechanicznej rattrapante, choć osiągnięty inną drogą: bez drugiej osi wskazówek, za to z układem elektronicznym sterującym silniczkami krokowymi.
Do czego to służy w praktyce
Obie funkcje odpowiadają na to samo pytanie: jak zmierzyć więcej niż jedno zdarzenie naraz, nie tracąc ciągłości pomiaru. Flyback sprawdza się tam, gdzie interesuje kolejny, następujący po sobie odcinek czasu: okrążenie za okrążeniem, etap za etapem. Rattrapante i split są przydatne wtedy, gdy trzeba porównać dwa czasy zakończone w różnym momencie, na przykład czasy dwóch zawodników startujących razem, ale kończących bieg osobno.

Kaliber ETA 7750, mechanizm automatyczny z krzywkowym sterowaniem chronografu, ma tylko dwa przyciski, licznik 30 minut i licznik 12 godzin, bez funkcji ADD, SPLIT czy flyback wymienionych w karcie katalogowej. To zestawienie pokazuje różnicę: taki mechanizm jest narzędziem do pojedynczego pomiaru, start, stop, odczyt, zero. Dobrze pokazuje, że flyback i rattrapante nie są elementem standardowym każdego chronografu, tylko dodatkową warstwą konstrukcyjną, którą trzeba świadomie zaprojektować i opisać w specyfikacji mechanizmu.
Wybór między jednym rozwiązaniem a drugim zależy więc od tego, co faktycznie ma być mierzone: kolejne odcinki tego samego zdarzenia czy dwa niezależne czasy w jednym oknie pomiarowym.
Powiązane hasła
- Bicompax i tricompax: układy liczników chronografu
- Chronograf: jak działa pomiar krótkich odcinków czasu
- Koło kolumnowe i sprzęgło chronografu: co dzieje się po naciśnięciu przycisku
- Telemetr i pulsometr: skale pomocnicze na tarczy
Źródła
- Karta katalogowa Ronda 3520.D
- Karta katalogowa Ronda 5030.D
- Karta katalogowa Ronda 785
- Karta katalogowa ETA ETA 7750
- Karta katalogowa ETA ETA G10.212 AD PRD
- Karta katalogowa Ronda 763E
- Karta katalogowa Ronda 762E
- Karta katalogowa ETA ETA 251.264 BE PWD
- Karta katalogowa Seiko / TMI VD53
- Karta katalogowa Seiko / TMI VK63