5 min czytania

GMT, dual time i world timer: trzy sposoby pokazania drugiej strefy

Dwa zegarki Davosa z funkcją dual time i pierścieniem nazw miast, na pierwszym planie niebieska tarcza

Druga strefa czasowa na tarczy to jeden z tych detali, które zmieniają zegarek z dodatku w narzędzie. Ktoś, kto lata raz w roku na wakacje, może obejść się bez niej. Ktoś, kto rozmawia telefonicznie z Tokio o siódmej rano czasu środkowoeuropejskiego, już nie.

Zegarmistrzostwo wypracowało trzy różne odpowiedzi na to samo pytanie: jak pokazać więcej niż jedną godzinę na jednej tarczy. GMT, dual time i world timer różnią się nie tylko wyglądem, ale też sposobem odczytu i logiką ustawiania. Zanim ktoś wybierze zegarek pod konkretny styl podróżowania, warto wiedzieć, co faktycznie kryje się pod każdą z tych nazw.

Zegarek GMT co to jest: czwarta wskazówka i skala 24-godzinna

Klasyczny układ GMT opiera się na dodatkowej, czwartej wskazówce. Zegarek zachowuje standardowe wskazówki godzinową i minutową dla czasu lokalnego, a do tego dochodzi jedna wskazówka poruszająca się po pełnym okręgu w ciągu 24 godzin, nie 12. Taką definicję podaje producent Glycine, opisując model GMT jako zegarek czterowskazówkowy, w którym dodatkowa wskazówka jest ustawiana niezależnie i śledzi drugą strefę czasową.

Makro Davosa Ternos GMT z niebieską wskazówką GMT, czarno-niebieską lunetą 24h i stalową bransoletą
Davosa Ternos GMT z czarno-niebieską lunetą 24-godzinną i niebieską wskazówką GMT. Fot. materiały prasowe Davosa.

Ta niezależność ma znaczenie praktyczne. W zegarkach Ball ustawienie wskazówki GMT odbywa się przez wyciągnięcie korony do pierwszej pozycji i obrót przeciwnie do ruchu wskazówek, aż wskazówka wskaże właściwą strefę według oznaczeń 24-godzinnych na tarczy lub bezelu. Wskazówki godziny lokalnej pozostają przy tym nietknięte. Producent dodaje, że mechanizm zawiera blokadę zapobiegającą przypadkowemu przestawieniu wskazówki GMT, co ma sens przy zegarku noszonym codziennie, a nie tylko w podróży.

Sam odczyt bywa różny w zależności od modelu. W niektórych rozwiązaniach Ball czerwona wskazówka pokazuje czas w formacie 24-godzinnym, a dodatkowa tarcza przy godzinie 9 sygnalizuje porę dnia lub nocy. Wskazanie to bywa też powiązane wprost z czasem UTC, co czyni z niego punkt odniesienia niezależny od stref lokalnych.

Producenci różnicują też sam mechanizm. Ball oferuje kalibry GMT oznaczone RR1201 i RR1202, a także wersje z szybkim ustawieniem RR1203 i RR1303, gdzie zmiana strefy nie wymaga przestawiania pełnego cyklu wskazówek. Davosa w swojej ofercie zegarków z funkcją GMT opisuje kolorową wskazówkę jako element pokazujący czas w drugiej strefie, a model Argonautic World Traveller ma tę funkcję jako centralny element konstrukcji. Sellita w karcie katalogowej kalibru SW330–2 łączy funkcję GMT z czterema wskazówkami, datownikiem i certyfikacją chronometru COSC, co pokazuje, że rozwiązanie to trafia zarówno do zegarków sportowych, jak i tych z ambicjami precyzyjnymi.

Dual time: dwie niezależne godziny na jednej tarczy

Dual time to inna filozofia. Zamiast jednej dodatkowej wskazówki na wspólnej tarczy, zegarek pokazuje dwie właściwie osobne informacje o godzinie, często w formie dwóch okienek lub subtarcz. Herbelin w swoim słowniku definiuje tę komplikację jako funkcję pozwalającą wyświetlić jednocześnie dwie strefy czasowe, traktując ją zresztą jako bliską krewną GMT, nie osobny mechanizm.

W praktyce różnicę widać na tarczy. Modele dual time marki Ball mają duże okienko na godzinie 12, w którym pokazywany jest czas lokalny, oraz drugie, mniejsze okienko na godzinie 6, przypisane drugiej strefie. To układ czytelny na pierwszy rzut oka, bo obie godziny są cyfrowe lub półcyfrowe, bez konieczności przeliczania wskazań 24-godzinnych.

Ustawianie takiego zegarka też przebiega inaczej niż w klasycznym GMT. Wyciągnięcie korony do drugiej pozycji zatrzymuje sekundnik i pozwala ustawić czas lokalny, a wskazówka odpowiadająca za czas lokalny porusza się niezależnie od pozostałych wskazań. To oznacza, że przestawienie zegarka po locie na inną strefę nie wymaga ingerencji w drugi wyświetlacz, wystarczy skorygować tylko jedną wartość.

Nazewnictwo bywa tu mylące. Epos w limitowanej serii 3400 GMT LE opisuje swój zegarek jako model dual time z odwróconym wskazaniem 24-godzinnym pełniącym funkcję drugiej strefy czasowej, mimo że w nazwie modelu pojawia się słowo „GMT”. Rynek zegarków nie zawsze trzyma się sztywnego podziału terminologicznego, więc przy wyborze warto sprawdzić opis konstrukcji, nie tylko nazwę kolekcji. Ball w swojej ofercie ma też model z lokalną wskazówką 12-godzinną i mechanizmem szybkiego ustawienia, oparty na kalibrze RR1204, łączący cechy obu podejść.

World timer: cała mapa stref na raz

World timer idzie o krok dalej niż dwie strefy. Zamiast jednej dodatkowej wskazówki czy okienka, tarcza pokazuje jednocześnie wiele stref czasowych, zwykle przypisanych do nazw miast rozmieszczonych na obwodzie tarczy. Obracający się pierścień z 24-godzinną skalą pozwala odczytać godzinę praktycznie w dowolnym miejscu na świecie bez przeliczania różnicy czasu w pamięci.

To rozwiązanie ma sens dla osób, które nie latają w jedną stronę, tylko poruszają się między wieloma strefami w ciągu tygodnia czy miesiąca. Ball oferuje mechanizm world time oparty na kalibrach RR1501 i RR1502, co pokazuje, że funkcja ta trafia też do zegarków spoza segmentu najwyższych komplikacji, a nie tylko do modeli reprezentacyjnych.

Davosa w opisie swojej kolekcji Executive podkreśla ideę, że niezależnie od miejsca na świecie użytkownik ma dostęp do prawidłowego czasu lokalnego na wskazaniu zegarka. To dobrze oddaje sens world timera: nie trzeba pamiętać, o ile godzin dana strefa różni się od tej, z której się wyjechało, wystarczy odczytać wskazanie przypisane do właściwego miasta.

Cena tej wygody to zwykle większa liczba elementów na tarczy i bardziej złożone ustawianie. World timer wymaga zsynchronizowania pierścienia miast z aktualną godziną w miejscu odniesienia, co jest czynnością wykonywaną rzadziej niż codzienna korekta czasu, ale wymagającą większej uwagi przy każdej zmianie strefy odniesienia.

W praktyce world timer sprawdza się przy podróżach, gdzie liczy się orientacja w czasie kilku miast naraz, na przykład przy pracy zdalnej z zespołami rozsianymi po różnych kontynentach. Zegarek pokazuje wtedy od razu, która strefa śpi, a która pracuje, bez sprawdzania tego w telefonie.

Trzy rozwiązania różnią się więc nie tyle poziomem trudności technicznej, ile liczbą stref, które faktycznie interesują użytkownika na co dzień. GMT z dodatkową wskazówką i skalą 24-godzinną wystarcza, gdy chodzi o jedną, stałą strefę odniesienia, na przykład miejsce zamieszkania rodziny albo siedzibę firmy. Dual time sprawdza się tam, gdzie obie strefy, lokalna i ta druga, zmieniają się naprzemiennie i żadna nie jest ważniejsza. World timer ma sens dopiero wtedy, gdy liczba stref przekracza dwie i trzeba je mieć pod ręką jednocześnie, bez przełączania czy przeliczania.

Mechanizm wybranego zegarka, kwarcowy czy automatyczny, wpływa tu głównie na sposób korekty i częstotliwość wymiany baterii albo serwisu, natomiast sama zasada odczytu drugiej strefy pozostaje pochodną konstrukcji tarczy i wskazówek, opisanej w tych trzech wariantach.

Powiązane hasła

  • Lunetka jednokierunkowa: dlaczego obraca się tylko w jedną stronę
  • Zegarek 24-godzinny: jak czyta się dobę na jednej tarczy
  • Zegarek pilotażowy: skąd wzięła się duża tarcza i wielka koronka
  • GMT i dual time: dwie strefy czasu na jednej tarczy
  • UTC, GMT i czas urzędowy: co dokładnie pokazuje wskazówka drugiej strefy

Źródła

Typy zegarków

Więcej z działu Wiedza

Cały dział Wiedza

Dołącz do redakcji

Piszesz o zegarkach? Fotografujesz, testujesz, znasz rynek? Budujemy najlepszą redakcję w Polsce.