Czego nie naprawiać samodzielnie: szkło, wskazówki, korona, deksel
Pytanie o samodzielne otwieranie zegarka pojawia się zwykle w najgorszym możliwym momencie.
Czy można samemu otworzyć zegarek
Pytanie o samodzielne otwieranie zegarka pojawia się zwykle w najgorszym możliwym momencie. Szkło jest porysowane, wskazówka minutowa dotyka szkła i się zacina, korona nie chce wejść na swoje miejsce po nieostrożnym szarpnięciu. W takiej chwili kuszące jest sięgnięcie po scyzoryk i próbę „szybkiej naprawy” przy kuchennym stole.
Koperta zegarka to układ szczelny, zaprojektowany tak, by woda, pył i wilgoć nie miały dostępu do mechanizmu. Każde otwarcie, nawet krótkie, narusza tę szczelność. Nie każda ingerencja jest jednak równie ryzykowna: ustawienie czasu koroną to codzienna czynność, natomiast wymiana szkła, prostowanie wskazówki czy zdejmowanie dekla to już praca dla warsztatu.
Szkło: dlaczego pęknięcie to nie koniec, ale naprawa to nie majsterkowanie
Szkło zegarka bywa mineralne albo szafirowe. Typowy zegarek potrzebuje szkła ołowiowego lub mineralnego, natomiast droższe konstrukcje stawiają na kryształ szafirowy, znacznie odporniejszy na zarysowania. W modelach z segmentu wyższego szkło szafirowe bywa dodatkowo wypukłe z obu stron koperty, jak w przypadku koperty ze stali 316L o grubości 6,40 mm, albo fasetowane, jak w konstrukcji o wymiarach koperty 19,4 x 19,4 mm i grubości 6,90 mm. W nurkowych obudowach szkło szafirowe współpracuje z całą architekturą koperty odporną na ciśnienie, tak jak w zegarku o wysokości zaledwie 12,8 mm mimo testu ciśnieniowego do 30 ATM, albo w kopercie 48 mm łączącej stal ze szkłem szafirowym.

Wymiana szkła w domu oznacza w praktyce wyjęcie starego kryształu z gniazda i osadzenie nowego wraz z uszczelką. Bez odpowiedniego wypychacza i prasy do szkieł łatwo o pęknięcie nowego szkła albo o wygięcie ramki koperty. Gorzej, jeśli uszczelka zostanie założona nierówno: zegarek zadeklarowany jako wodoszczelny do 30 metrów albo do 100 metrów przestaje spełniać tę normę, a właściciel dowiaduje się o tym dopiero po zalaniu mechanizmu. Sklejenie pękniętego szkła taśmą czy klejem domowym daje efekt chwilowy i kosztuje więcej niż wizyta u zegarmistrza, bo trzeba będzie ratować również skorodowany mechanizm.
Wskazówki: kiedy przestawianie jest bezpieczne, a kiedy szkodzi
Ustawianie godziny i minut przez koronę należy do czynności całkowicie bezpiecznych i przewidzianych przez producentów. Instrukcje obsługi opisują to wprost: koronę wyciąga się do odpowiedniej pozycji, po czym obraca się nią, by ustawić wskazówki na żądaną godzinę, na przykład na 10:30 w dniu, w którym o tej porze przypada wysoka woda. W pozycji wyciągniętej obrót w jedną stronę przesuwa wskazówkę minutową, a przy noszeniu zegarka na ręku albo przy ręcznym naciąganiu wskazówka porusza się zgodnie z ruchem wskazówek zegara. To mechanizm zaprojektowany do obsługi palcami, bez żadnych narzędzi.
Zupełnie inną sprawą jest fizyczna ingerencja we wskazówki po zdjęciu dekla albo szkła, czyli ich prostowanie, dociskanie czy zdejmowanie pęsetą. Wskazówki są osadzone na trybikach z bardzo małym luzem: odstęp między wskazówką a szkłem bywa liczony w ułamkach milimetra, jak w specyfikacji mechanizmu Miyota 8315, gdzie prześwit między wskazówką a szkłem jest minimalny. Nieostrożny nacisk potrafi zgiąć trzpień, zetrzeć powłokę świecącą albo doprowadzić do kolizji ze szkłem przy najbliższym obrocie. W zegarkach mechanicznych z ręcznym naciągiem dochodzi dodatkowy czynnik: mechanizm trzeba regularnie nakręcać, obracając koroną ręcznie, a nadmierny opór przy nakręcaniu bywa mylony z „zablokowaną wskazówką”, co prowadzi do niepotrzebnego grzebania przy tarczy.
Korona: mały element, duża odpowiedzialność
Korona pełni funkcję centralnego panelu sterowania zegarkiem. W zależności od wyciągniętej pozycji odpowiada za inne zadania: w jednej ustawia się minuty, obracając ją w lewo, w innej koryguje się lokalną wskazówkę dwunastogodzinną z szybką korektą, a w jeszcze innej wprowadza dodatkowe wskazania, jak faza księżyca czy w kalibrach z funkcją GMT, jak Ronda 515.24D czy 515.24H. Producent tych mechanizmów przewiduje szybką korektę wskazówki dwudziestoczterogodzinnej właśnie przez koronę, bez konieczności otwierania koperty. To pokazuje, jak wiele operacji da się wykonać, nie zdejmując dekla.
Trzecia pozycja korony w wielu kalibrach kwarcowych, na przykład w Rondzie 785, zatrzymuje mechanizm całkowicie, co producent opisuje jako stan „watch stopped”. Służy to do precyzyjnego ustawienia sekund co do sygnału czasu. Problem zaczyna się wtedy, gdy korona nie chce wskoczyć w daną pozycję albo obraca się z wyczuwalnym oporem. Naciąganie na siłę bywa efektem wykręconej, ale nie do końca odblokowanej korony wkręcanej, a nie usterki samego mechanizmu. Szarpnięcie w takiej sytuacji potrafi urwać trzpień koronowy, po czym zegarek trzeba oddać do serwisu z problemem dużo poważniejszym niż na początku.
Wkręcana korona ma dodatkowo uszczelkę, która odpowiada za odporność zegarka na wodę. Każde jej wyciągnięcie i wkręcenie z powrotem to test tej uszczelki. Jeśli po ustawieniu godziny korona nie zostanie dokręcona do oporu, zegarek traci deklarowaną szczelność, choć z zewnątrz wygląda identycznie jak przed regulacją. Dlatego kontrola, czy korona wróciła na swoje miejsce, zajmuje sekundę, a oszczędza later wizyty u zegarmistrza z powodu zaparowanej tarczy.
Powiązane hasła
- Serwis autoryzowany a niezależny zegarmistrz: kiedy który
- Wymiana paska krok po kroku: teleskop zwykły, quick release, mocowanie śrubowe
- Zaparowane szkło: co oznacza mgła pod szkłem i jak zareagować
- Co naprawdę znaczy 3, 5, 10 i 20 ATM na dekslu
Źródła
- Karta katalogowa Ronda 785
- Karta katalogowa Ronda 515.24D
- Karta katalogowa Ronda 515.24H
- Karta katalogowa Ronda 1069
- Karta katalogowa Ronda 751
- Karta katalogowa Ronda 763
- Karta katalogowa Ronda 763E
- Karta katalogowa Ronda 762
- Karta katalogowa Ronda 762E
- Karta katalogowa Ronda 513
- Karta katalogowa Ronda 503