6 min czytania

Estetyka vintage w nowych zegarkach: stylizacja, reedycja, neo-vintage

Junghans 1972 Competition z szaro-pomarańczową tarczą na nadgarstku biegacza w pozycji startowej na bieżni

Zegarek, który wygląda jak z lat sześćdziesiątych, wcale nie musi mieć w środku nic wspólnego z tamtą epoką. Może być stylizacją, czyli współczesnym projektem inspirowanym dawną formą. Może być reedycją, czyli możliwie wierną kopią konkretnego modelu z archiwum marki. Może wreszcie być neo-vintage, czyli hybrydą: dawny rysunek koperty i tarczy połączony z technologią, jakiej pięćdziesiąt lat temu po prostu nie było.

Rozróżnienie tych trzech pojęć ma znaczenie praktyczne, nie tylko kolekcjonerskie. Kupujący, który szuka „prawdziwego” vintage’u w nowym wydaniu, powinien wiedzieć, czego szukać: numeru referencyjnego z katalogu, konkretnego kalibru, konkretnego roku produkcji pierwowzoru. Kto szuka po prostu klimatu, może poprzestać na stylizacji i nie przepłacać za rzekomą autentyczność, której producent wcale nie deklaruje.

Stylizacja retro: elementy, które przywołują dawne wzornictwo

Stylizacja to najluźniejsza forma nawiązania do przeszłości. Producent nie twierdzi, że odtwarza konkretny model, tylko sięga po rozpoznawalne cechy dawnego wzornictwa: wypukłe szkło, cienką kopertę, tarczę z fakturą przypominającą dawne wykończenia.

Jednym z takich elementów bywa sam profil koperty. W słowniczku zegarmistrzowskim marki Herbelin pojawia się informacja, że pewien charakterystyczny kształt koperty kojarzy się właśnie z estetyką zegarków vintage i eleganckich. To pokazuje, jak silnie geometria obudowy potrafi sama w sobie sygnalizować „dawność”, bez odwoływania się do żadnego konkretnego archiwalnego modelu.

Podobną rolę pełni tarcza. Dobrym przykładem jest model Regulator marki Aerowatch: koperta o średnicy 42,00 mm, tarcza z dekoracją zwaną „Clou de Paris”, czyli drobnym, geometrycznym wzorem znanym z dawnej jubilerki i zegarmistrzostwa. Całość ma wysokość 12,30 mm, jest zamknięta wypukłym szkłem szafirowym, a pasek to brązowa skóra o szerokości 23,00 mm. Żaden element tej specyfikacji nie odnosi się do historycznego pierwowzoru, ale suma detali buduje wrażenie dawnej proporcji.

Stylizacja obejmuje też zegarki damskie. Herbelin opisuje model o okrągłej kopercie 32 mm, wykonanej ze stali w kolorze żółtego złota, zamkniętej wypukłym szkłem szafirowym. Wypukłość szkła to zabieg czysto estetyczny, nawiązujący do czasów, gdy płaskie szkła mineralne były trudniejsze do uzyskania w dużych rozmiarach.

Reedycja: co to właściwie znaczy

Reedycja to pojęcie mocniejsze niż stylizacja. Oznacza, że marka sięga do własnego archiwum i odtwarza konkretny, historyczny model, zachowując jego proporcje, układ tarczy, czasem nawet nazwę referencyjną. Warunkiem sensownej reedycji jest posiadanie takiego archiwum, a to mają tylko marki z długą, udokumentowaną historią.

Davosa odwołuje się do postaci Paula Haslera, który fascynację zegarkami wyniósł jeszcze z dzieciństwa i który wpisuje się w historię firmy obejmującą lata 1883–1977. Taka rozpiętość czasowa daje markom podstawę do sięgania po wzorce z konkretnych dekad, zamiast po ogólne, niesprecyzowane „coś retro”.

Skalę, jaką potrafiła osiągnąć fabryka zegarków w szczytowym okresie, pokazuje przykład Junghans. W 1961 roku, z okazji stulecia istnienia firmy, sześć tysięcy pracowników i dziesięć tysięcy maszyn produkowało dziennie dwadzieścia tysięcy zegarków wszelkiego rodzaju, eksportowanych do stu krajów. Taka produkcja pozostawiła po sobie ogromną liczbę wzorów, kalibrów i wariantów tarcz, które dziś stanowią naturalny materiał źródłowy do reedycji.

Odróżnienie reedycji od stylizacji sprowadza się w praktyce do pytania: czy producent wskazuje konkretny, historyczny model jako punkt odniesienia, czy mówi ogólnie o „duchu dawnych czasów”. W pierwszym przypadku mamy do czynienia z reedycją, w drugim ze stylizacją, nawet jeśli wizualnie oba zegarki wyglądają bardzo podobnie.

Neo-vintage: dawna forma, współczesna technika

Neo-vintage to określenie stosowane wobec zegarków, które łączą estetykę sprzed dekad z parametrami technicznymi typowymi dla obecnych standardów produkcji. Koperta może przypominać kształtem model z lat siedemdziesiątych, ale wodoszczelność, odporność na wstrząsy czy grubość szkła odpowiadają wymaganiom stawianym współczesnym narzędziówkom.

Davosa Ternos Sixties z bordową lunetą, czarną tarczą i kremowym luminoforem na starej drewnianej skrzyni
Davosa Ternos Sixties z bordową lunetą i stalową bransoletą na starej drewnianej skrzyni. Fot. materiały prasowe Davosa.

Dobrą ilustracją jest model Ternos Professional 68h Eagle Bay marki Davosa. Koperta ze stali nierdzewnej, satynowana, została zaprojektowana z myślą o trwałości, a mimo testu ciśnieniowego do 30 ATM cała konstrukcja, łącznie ze szkłem szafirowym, ma zaledwie 12,8 mm wysokości. To połączenie smukłej sylwetki, kojarzonej z dawnymi zegarkami sportowymi, z parametrami odporności, jakich dawne konstrukcje po prostu nie osiągały.

Podobny mechanizm widać w podejściu do antymagnetyzmu. Obowiązująca norma mówi, że zegarek mechaniczny można nazwać antymagnetycznym, jeśli nie zatrzymuje się w polu magnetycznym o natężeniu 4800 A/m i nie odchyla się przy tym o więcej niż 30 sekund na dobę. Seria Engineer Hydrocarbon marki Ball przekracza ten próg wielokrotnie, oferując ochronę do 12 000 A/m, a niektóre modele tej marki sięgają nawet 80 000 A/m. Zegarek może więc wyglądać jak narzędziówka sprzed półwiecza, a technicznie odpowiadać zupełnie innej epoce.

Szkło glassbox i inne detale, po których poznasz vintage

Szkło to jeden z najłatwiej rozpoznawalnych sygnałów stylizacji retro. Rozróżnia się trzy podstawowe rodzaje: szkło akrylowe, szkło mineralne oraz szkło szafirowe, różniące się twardością, odpornością na zarysowania i sposobem, w jaki załamują światło. Szkło szafirowe jest materiałem wytwarzanym przemysłowo, wyjątkowo odpornym na zarysowania dzięki swojej twardości, dlatego dziś stosuje się je nawet tam, gdzie estetyka nawiązuje do czasów, gdy powszechne było znacznie mniej odporne szkło mineralne.

Szczególną formą szkła szafirowego jest tak zwany glassbox, czyli wysoka, pudełkowa kopuła nadbudowana nad tarczą. Efekt ten wykorzystano w modelu Newport Héritage Bicompax marki Herbelin. Producent opisuje ten chronograf jako uosobienie surowości i sportowego stylu dawnych modeli, podkreślając zarówno wymiary i wykończenia koperty, jak i zastosowane w nim szkło szafirowe typu glassbox. Wysokość takiej kopuły od razu zmienia proporcje zegarka i sprawia, że światło odbija się od niej inaczej niż od płaskiego szkła, co dawniej było naturalną konsekwencją używanych technologii, a dziś jest świadomym zabiegiem stylistycznym.

Trzeba pamiętać, że nie każdy „dawny” wygląd szkła oznacza dawną technologię. Nowoczesne kopuły glassbox wykonuje się z twardego szafiru, a nie z miękkiego, łatwo rysującego się materiału, jaki faktycznie stosowano w przeszłości.

Jak odróżnić reedycję od zwykłej stylizacji

Najprostsza droga to sprawdzenie, czy producent podaje konkretny model źródłowy, konkretny rok albo konkretny numer referencyjny. Jeśli komunikat ogranicza się do słów w stylu „inspirowany dawną epoką”, mamy do czynienia ze stylizacją. Jeśli pojawia się odniesienie do archiwalnej karty katalogowej, to sygnał reedycji.

Drugim tropem jest specyfikacja techniczna. Model Pilote Chronograph marki Aerowatch pokazuje, jak wygląda pełny opis współczesnego zegarka z chronografem: wskazania godzin, minut, sekund, kalendarz dzień-data przy godzinie trzeciej, rezerwa chodu 48 godzin, koperta ze stali satynowanej i polerowanej o średnicy 44,00 mm, wypukłe szkło szafirowe z powłoką antyrefleksyjną, tarcza czarna matowa z indeksami w kształcie cyfr arabskich. Tak szczegółowa specyfikacja, dostępna wprost od producenta, ułatwia sprawdzenie, czy dany egzemplarz rzeczywiście odpowiada historycznemu wzorcowi, czy tylko go przypomina.

Trzecim elementem jest sama koperta i sposób jej wykonania. Koperty zegarków automatycznych przechodzą zwykle od 200 do 400 procesów obróbki, zanim trafią na nadgarstek, co ma znaczenie niezależnie od tego, czy mowa o reedycji, czy o stylizacji.

Przy mechanicznych reedycjach warto pamiętać też o praktyce noszenia. Zegarki z automatycznym naciągiem wymagają noszenia przez 8 do 10 godzin dziennie, a jeśli nie dostają wystarczającej energii z ruchu ręki, trzeba je doładować ręcznie, wykonując koronką około 30 obrotów. To akurat nie zmienia się wraz z estetyką koperty i dotyczy zarówno wiernej reedycji, jak i luźnej stylizacji na dawny mechanizm.

Powiązane hasła

Źródła

Więcej z działu Historia i vintage

Cały dział Historia i vintage

Dołącz do redakcji

Piszesz o zegarkach? Fotografujesz, testujesz, znasz rynek? Budujemy najlepszą redakcję w Polsce.